MobileOS.pl - Mobilna technologia w zasięgu ręki

Pełna wersja: Nokia Lumia 720
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
SKRÓCONA SPECYFIKACJA

Wymiary: 127.9 x 67.5 x 9 mm
Waga: 128 g
Ekran: 4,3’’, WVGA 800×480, IPS LCD, True Color, Clear Black
Procesor: dwurdzeniowy Snapdragon S4 Plus, 1 Ghz
Pamięć: 512 MB pamięci RAM + 8 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej + slot na kartę microSD (do 64GB) + 7GB na SkyDrive
Aparat: 6,7-megapikselowy z diodą Flash f1.9, wideo HD 720p + kamera do wideo-rozmów – HD 1280×960
Bateria: 2000 mAh
Dodaktowe informacje: NFC, Gorilla Glass II,
Cena: ok. 1500 zł w sprzedaży detalicznej

ZAWARTOŚĆ OPAKOWANIA

Ten dział zawsze rozpoczynam czymś w stylu „Nokia po raz kolejny nas zaskoczyła, bo nic nie dała”, tak też będzie i tym razem. W standardowym do bólu pudełku, znajdziemy (standardowo) telefon, kartę gwarancyjną, skróconą instrukcję, ładowarkę (kabel USB+wtyczka do gniazdka) i słuchawki. O przepraszam, w 720-stce znajdziemy jeszcze kluczyk do otwierania obudowy, o którym za chwilę. Rozczarowuje brak chociażby małej karty micro-SD czy dodatkowej obudowy do bezprzewodowego ładowania.
[Obrazek: IMG_0002.jpg]
[Obrazek: IMG_00041.jpg]

DESIGN I WYKONANIE

Pozwolę sobie przekopiować fragment tego co już napisałem, bo przez miesiąc użytkowania moja Lumia przesadnie nie zmieniła swojego wyglądu. Telefon jest bardzo ładnie zaprojektowany, choć w moim czarnym kolorze trochę nudny ( innego do wyboru niestety nie miałem). W dużym stopniu smartfon ten przypomina model 820 (jest od niego minimalnie dłuższy). Z przodu znajdziemy trzy dotykowe przyciski standardowe dla Windows Phone, po prawej przycisk aparatu, Power i regulację głośności. Z tyłu znajdują się trzy styki do ładowania bezprzewodowego (tylko za pomocą dodatkowej obudowy/nakładki) co bez wątpienia wyróżnia Lumię 720. Urządzenie jest wykonane z solidnego matowego plastiku (przestrzegam przez białą wersją – jest bardzo ładna, ale plastik tam zastosowany jest śliski, błyszczący i bardzo szybko łapie rysy). Największą, moim zdaniem, wpadką Nokii w kwesti designu jest system mocowania karty sim i micro SD. Nokia najwidoczniej niczego się nie nauczyła i po beznadziejnym systemie „chowania” tych elementów w Lumii 800/900 dalej eksperymentuje. W 720, aby schować karty musimy mieć ze sobą szpilkę lub specjalnie dołączony „sprzęt” (kluczyk) – wciśnięcie dziurki uwalnia wysuwane tacki – ponowne ich zamknięcie sprawiło mi sporo kłopotów. Strasznie dziwne rozwiązanie, są sytuacje kiedy potrzebuje zmienić SIM-a poza domem i nie wyobrażam sobie noszenia ze sobą tego „urządzenia” od Nokii wszędzie. Telefon dość dobrze leży w dłoni, choć matowy plastik jest nieco śliski. Pochwalić natomiast należy jego jakość – po miesiącu użytkowania na obudowie pojawiła się tylko jedna, płytka rysa, rogi urządzenia stały się troszkę bardziej „wytarte”, poza tym telefon wygląda jak nowy.

[Obrazek: 700-nokia-lumia-720-red_white_yellow_3.jpg]
[Obrazek: IMG_0005.jpg]

EKRAN

Lumia 720, podobnie jak flagowy model 920, została wyposażana w ekran wykonany w technologii IPS LCD, w nieco mniejszym rozmiarze – 4,3 cala. Niewielkim minusem jest jego rozdzielczość – 800×480 pikseli przy tej wielkości wyświetlaczu to absolutne minimum (217 ppi), aż prosi się o więcej, mimo to wszystko na ekranie jest bardzo czytelne a piksele praktycznie niedostrzegalne gołym okiem. Zgodnie z oficjalną stroną Nokii, telefon został wyposażony w szereg udogodnień takich jak „powłoka ułatwiająca czyszczenie”, „rzeźbione szkło”, „polepszenie czytelności w świetle dziennym” (można to włączyć/wyłączyć w ustawieniach, szczerze mówiąc ja nie widzę różnicy) – być może komuś to się przyda, jednak na szczególną uwagę zasługuje zastosowanie szkła Corning Gorilla Glass 2 (czego nie zrobiono w teoretycznie wyższym modelu 820), znaną i lubianą technologię Clear Black (kolory trzeba pochwalić, nie rażą tak w oczy jak w przypadku ekranu AMOLED w Lumii 820, są bardzo naturalne) i coś co chyba przydaje się najbardziej, czyli Super Sensitive Touch Screen, czyli możliwość obsługi telefonu długopisem, paznokciem w rękawiczkach itd.

Na gorąco napisałem Wam, że ekranowi w 720-stce zdarzają się żenujące wpadki. Po miesiącu muszę się z nim trochę przeprosić – to bardzo dobry wyświetlacz. Na dotyk reaguje szybko, także w przypadku obsługiwania czymś innym niż palcami. Jedyne czego mu brakuje to większej rozdzielczości – chociaż 800×480 pikseli dobrze sprawdza się w rozmiarze 4,3 cala, obraz jest wyraźny i czytelny. Problem z dziwnym odcieniem bieli zniknął po zabawie z ustawieniami jasności. Największy plus tego ekranu to wprost fenomenalne kąty widzenia – nie ma właściwie różnicy z którego miejsca będziemy patrzeć na ekran, zawsze zobaczymy obraz równie wyraźnie, w tej kategorii 720-stka pokonuje flagową 920-stkę. Na pochwałę zasługuje także czytelność w pełnym słońcu. Po miesiącu użytkowania ekran nie zebrał żadnych rys, ale oddam nerkę za to, że to kwestia folii, którą na niego założyłem – a tak serio mówiąc, nawet w miejscach gdzie folii nie ma, ekran wygląda jak nowy.

DŹWIĘK

Nokia Lumia 720 to najlepiej grający telefon. I na tym tak naprawdę mógłbym skończyć ten dział. Wreszcie doczekaliśmy się słuchawki, na której spokojnie można słuchać muzyki w wysokiej jakości, bo dotychczas słowa „muzyka” i „telefon” nie szły ze sobą w parze, chyba, że mówimy o wysyłaniu smsów do teleturnieju „Jaka to melodia?”. Osobiście Nokia nigdy nie słynęła dla mnie z jakiejś niesamowitej jakości dźwięku, ale tym urządzeniem pokazali, że jeśli chcą to potrafią – bo 720-stka gra lepiej niż 85% odtwarzaczy mp3 i lepiej niż 99% telefonów – szczerze wątpię czy tak chwalone za wrażenia audio telefony jak Samsung Galaxy S3 (z procesorem dźwięku Wolfson) czy też niektóre modele z serii Wave w ogóle mogą równać się z 720-stką. Oczywiście o ile z fabrycznych słuchawek zrobimy smycz dla chomika, bo te – jak przystało na Nokię –do niczego innego się nie nadają, a już na pewno nie do słuchania muzyki. Telefon ma dużo „mocy”, spokojnie „napędzi” wszystkie douszne słuchawki, zadowoleni powinni być też miłośnicy zakładania kół od traktoru do malucha, czyli wszyscy Ci, którzy podłączają swoje studyjne słuchawki do swoich małych telefoników a potem dziwią się, że bas nie urywa im głowy. Po włączeniu wbudowanych dodatków od Dolby (poprawia „przestrzeń” dźwięku), wyrównania poziomu dźwięków w utworach i odpowiednich ustawieniach wbudowanego equalizera, nasze małżowiny uszne zostają otulone kremowym, nisko schodzącym basem, szeroka scena przyjemnie roztapia się w kanałach słuchowych a bardzo czyste dźwięki przyjemnie pieszczą nasz mózg. Na ogromną pochwałę zasługuje wbudowany głośnik, który choć nie jest stereo, to gra bardzo głośno, czysto i wyraźnie – wreszcie dźwięki nie zlewają się i spokojnie można puścić muzykę z tego telefonu w trakcie małej domówki (małej to 10 osób, nie 500). Dźwięk z głośnika podczas rozmowy jest poprawny, chociaż mam wrażenie, ze HTC pod tym względem postarało się bardziej, bo czasem podczas dzwonienia z 8S czułem się jakbym rozmawiał przez CB radio – wszystkie szumy w tle były „wycinane” – tutaj słyszymy wszystko co dzieje się dookoła. Jeśli już jesteśmy przy HTC, to – podsumowując – legendarne Beats Audio przy dźwięku z 720 okazuje się tylko chwytem marketingowym.

APARAT

Testowany przeze mnie telefon został wyposażony w dwie kamery – pierwszą, służącą głównie do wideorozmów, rejestrującą obraz w rozdzielczości HD 1280×960 pikseli, która sprawuje się zaskakująco dobrze – nawet zdjęcia przez nią wykonane są całkiem dobrej jakości. W Polsce i tak 99% ludzi nie korzysta z funkcji wideorozmów, więc szybko przejdę do tego, co w tym telefonie najważniejsze – z tyłu, Nokia zamontowała aparat z matrycą 6,7 megapiksela, z bardzo jasnym (f 1.9!) obiektywem Carl Zeiss. Muszę przyznać, że sprzęt ten sprawuje się bardzo dobrze, zdjęcia są bardzo (!) ostre, kolory wyraźne (czasem aż za bardzo), szumu jest bardzo mało. Bardzo fajnie wyglądają też zdjęcia robione w nocy lub późnym wieczorem – bunkrów w postaci PureView nie ma, ale też jest bardzo dobrze. Jak pokazują internetowe porównania, Lumia 720 pod względem jakości fotografii wygrywa m.in. HTC One czy Iphone’m 4S,a to oznacza, że to telefon z wyżyn komórkowej fotografii.
Jaki masz problem z tym telefonem?
To bardziej na recenzje wygląda Confused